Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

I can go the distance with you, Pegaz.

Jeśli ktoś z was ma mnie w znajomych na fb to od tygodnia już wie. A jeśli nie...to z przyjemnością przedstawiam wam mojego drugiego psa, moje marzenie z dzieciństwa - chińskiego grzywacza nagiego o imieniu Pegaz.

Po tym kiedy mniej więcej udało mi się pogodzić z tym, że Dain już do sportu nie wróci zaczęłam już nieco poważniej myśleć o kolejnym psie. W głowie przerobiłam już kilka ras - od borderów do shib. Jednak po pewnym czasie dotarłam do informacji, że grzywacze mają robione badania na rzepki kolanowe i...po paru dniach byłam już zdecydowana, że kolejny będzie grzywek. Tym bardziej, że od dzieciaka kochałam tą rasę. Zresztą to miał być mój pierwszy pies, przypadek sprawił, że padło na sheltie.

Przez długi czas czytałam po cichu, aż w końcu napisałam na jednej kynologicznej grupie komentarz o tym, że mam zamiar przerzucić się z sheltie na grzywaczy. Wtedy, zupełnie nieoczekiwanie, napisała do mnie właścicielka hodowli Dream of Coffee udzielając kilku rad odnośnie szukania szczeni…

Najnowsze posty

Refleksja

Wakacje

Majówki czas!

Wszystkiego najlepszego, Dain!

Minął rok...

Szetlandy dwa

2013