poniedziałek, 25 czerwca 2012

5 urodziny Lakiego :D

25.06.2007, tego dnia pojawił się na świecie mój szelciak. Nie wiedziałam nic o jego istnieniu, aż do stycznia gdy miał półroku. A dziś ten szczeniaczek ma już pięć lat.
Jak ten czas szybko leci. Jeszcze wczoraj hitem sezonu było jego wskoczenie na łóżko, a dziś piękne salto w powietrzu. Pamiętam jak sądziłam iż poza moim zasięgiem jest nauczenie go cudownego cofania, a dziś wydaje mi się to jedną z najprostszych umiejętności. Naszą dumę zobaczycie na koniec filmiku zamieszczonego poniżej ;-)
Ten pies towarzyszył i towarzyszy mi we wszystkim.Dzięki temu ja i on przeżyliśmy wiele przygód; od przejścia przez ciemne tunele w bunkrach do ,,porwania" przez kierowcę autobusu. Patrząc przez ten pryzmat jestem niemal pewna iż mało psów przeżyło tyle niebezpiecznych sytuacji co on.
Prócz ryzyka w jego życiu, są też elementy beztroski i śmiechu. Jakby chociaż jego tajemnicze zniknięcia, w których efekcie znajdowałam go obok swej nogi, czy wędrówki po ośrodkach wypoczynkowych na wakacjach lub szalone niby-walki z suką babci.
Jest też sportowcem. Agility, od biedy wspinaczka, czy nieśmiałe i koślawe początki frisbee. Z tego wszystkiego jego najsławniejszym wyczynem jest marsz na Luboń plus droga powrotna wynoszące razem cztery godziny. Szedł tak długo póki nie dałam WYRAŹNEJ komendy nakazującej przerwę ;) Pies niezniszczalny ;)
Od niedawna próbujący swych sił w dogoterapii i paragility. Dopiero z tym zaczynamy, przed nami długa droga ;)


     Laki, dużo zdrowia ci życzę, dalszego farta i abyś uszczęśliwiał mnie kolejne lata :-)

Laki-dwa miesiące po narodzinach :)

Laki- pięć lat po narodzinach :)  
Urodzinowy filmik


   


środa, 20 czerwca 2012

Szetlandzka pasja

,,Sheltie to nie rasa, sheltie to styl życia"
Ta maksyma wymyślona przeze mnie towarzyszyć będzie temu postowi.
Pierwszym szetlandem w rodzinie jest Baster. Bliski krewny Lakiego. W 2008 do naszego domu przybył półroczny Mr.Szczęściarz.
Zakochałam się w sheltie. Posłuszne, a jednocześnie umiejące kombinować. Wieczni towarzysze człowieka, aczkolwiek potrafiące na jakiś czas (krótki :) ) obyć się bez niego. Nieufne do obcych, lecz tych których polubią traktują jak domowników. Psy jednego pana, lecz lubiące mieć pod opieką wielu ludzi.
Odważne.
Wierne.
Gotowe do poświęceń.
To sprawia, że sheltie są dla mnie sposobem na życie i z nimi chcę powiązać przyszłość :)
             Moja szetlandzka kolekcja ;)