niedziela, 26 maja 2013

W odwiedzinach u Daina



Kilka tygodni temu dostaliśmy mail ze zdjęciami szczeniaków z hodowli Excellens Vivarium.
Wybrałam śniadego malucha z białą strzałeczką.
Później dostaliśmy opis charakteru. Samodzielny i aktywny. Tak, to jest to!
A dziś odwiedziłam mojego Wybrańca :)

                                               Oto ja i  Dain :)
 

 

Jak oceniam hodowlę? Bardzo pozytywnie :) Podejście bardzo profesjonalne, obie hodowczynie bardzo miłe, psiaki zadbane i nie uciekające od obcych. Fakt, że na początku były nieufne i szczekały (jak to sheltie), ale później ładowały się na kolana jak się przyklękło i cały czas chciały być pieszczone.
Rodzice Daina bardzo mi się spodobali :) Rosie i Sesil są bardzo ładnie zbudowani. Nie za bardzo mocni i nie przesadnie leciutcy. Ponadto Sesil jest psiakiem bardzo skocznym, co mam nadzieję Dain odziedziczy ;)
A co mogę powiedzieć o Rudym? Jest przekochany <3
Pierwszy z miotu z piękną, gęstą kryzą. Jest niewiele mniejszy od swojego rodzeństwa, ale mi to nie przeszkadza :) Dain bez problemu pozwolił by ktoś obcy (czyli ja ;) ) wziął go na ręce, mało tego! Wręcz zasypiał w moich objęciach :) Parokrotnie mnie lizał, na rękach nie wiercił się, nie podgryzał, próbował dostać się do mojej twarzy :) Coś tam chłopaczyna mruczał później do siebie, a nawet z jego gardziołka wydał się dźwięk, który chyba miał być szczeknięciem, ale brzmiało to jak odgłosy świnki morskiej.
 Teraz będę musiała czekać, aż do 22 czerwca, bo wtedy odbieram Daina :)
Ale co tam, szybko czas minie :)

poniedziałek, 13 maja 2013