czwartek, 18 października 2012

Jesienny spacerek

 Ja i Młodzian oficjalnie powitaliśmy jesień wypadem do Parku Jerzmanowskich. Było kopanie liści, masa zdjęć, sztuczkowanie- jak zwykle o tej porze roku. Ciekawostką jest też fakt iż szelciak się zborderzył. Tak, Laki robi przyczajki na kupkę liści oraz...szynkę trzymaną w dłoni :-) A mówili, że szelt przyczajek nie robi ;-)
 Żadnych większych sensacji na spacerze nie było więc co zostaje? Fotorelacja! :-)
Myślenie nad sensem egzystencji i rolą w eterze tego dziwnego czarnego przedmiotu oraz ukrytym za nim śmisznym człowieczkiem co daje smaczki ;-)










Mastyf stróżuje ;)



Mastyf stróżuje vol.2 :-)


Przed wykonaniem zdjęć pod pomnikiem Chłoptaś przeszedł ekspresową socjalizację, gdyż ten wielki pan wydawał mu się straszny ;) Socjalka poszła szybko ;-)

 A i muszę się pochwalić coraz lepszym przywołaniem oraz wręcz fenomenalnym szarpankiem na polu :-)